Dzień dobry, chciałbym skonsumować trochę mediów

Każdego ranka zanim ruszę się z łóżka, zanim ogarnę życie, czyli zanim wstanę i skoczę do toalety, sięgam na ślepo ręką po iPada. Zasypiam na nim, więc wyszukanie go nie jest aż takim problemem. Na ślepo klikam home button i widzę przez zamknięte oczy jakieś promienie światła. Otwieram jedno oko, potem drugie i widzę ekran odblokowania. Jednym ruchem przeciągam pasek i widzę już springboard.

Po pierwsze sprawdzam maila, jeśli jest pusto przechodzę do safari i sprawdzam co tam na Facebooku, na blipie, jak tam moje wojsko w travianie, przeglądam interię, zaczynam blipować. Po parunastu minutach dochodzę do wniosku, że po co wstawać, po co włączać komputer, skoro mogę zrobić praktycznie wszystko na iPadzie?

Włączam muzykę, aplikację do Twittera i Blipa. Przeglądam co ludzie pisali od momentu, w którym poszedłem spać. To coś zacytuję, to coś retweetnę. Zmieniam kawałek, w końcu mam tutaj całą muzyczną biblioteczkę. Przechodzę do Reedera i czytam co tam w internecie piszczy. Parę wiadomości ze świata Apple, trochę o reklamie i coś śmiesznego na dobry początek dnia. Wtedy wstaję, robię co trzeba i siadam do komputera, kiedy wszystko mam już ogarnięte.

Zastanawiam się, po co mi komputer, na którym robię to samo, co na iPadzie, ale dużo mniej intuicyjnie i wygodnie. W przypadku tabletu nie muszę wstawać z łóżka, nie muszę nawet podłączać go parę dni z rzędu, a i tak działa. Mogę wszystko tapnąć i zobaczyć, czy dostanę odpowiedź. Jeśli chcę przeczytać gazetę, to mogę ją kupić i przeczytać wygodnie nie wychodząc z łóżka.

Jestem mało wymagającym użytkownikiem może, który nie potrzebuje zbyt wiele. Poranna konsumpcja mediów społecznościowych, potem chwilowy przeskok do konsumpcji mediów tradycyjnych (lub mniej, skoro czytanych w formie elektronicznej) i znów powrót do nowoczesnych mediów. Wszystko co robię kręci się w sferze konsumpcji treści. Wiele się czyta teraz o tym, że iPad rewolucjonizuje wszystko, że to idealne narzędzie do czytania, do grania, oglądania filmów. Tak, ale przede wszystkim to idealne narzędzie do konsumpcji mediów, o czym także się wspomina. To do mnie trafia, więc jestem w targecie. Ktoś powie, że nie jest, bo iPad pozwoli co prawda mu na robienie rzeczy, o których wcześniej nie myślał. Nie myślał o nich dlatego, że nie musiał ich robić. To głupie, ale jest w tym trochę prawdy. Szczerze mówiąc mam na komputerze zainstalowany czytnik od eGazety.pl. Jeśli zgadniecie ile razy go użyłem, to stawiam wam po lizaku. Nie po piwie, bo większość z was trafi, że wcale go nie włączałem albo tylko raz. Natomiast w przypadku iPada sprawa ma się inaczej. Czytnika praktycznie nie wyłączam, tak samo jak aplikacji do Newsweeka. Płacę za gazety dużo mniej, a treść i tak pochłonę i tak. Nie robi mi czy to jest papier, czy ekran mojego tabletu. Tracę pieniądze na coś, na co wcześniej nie traciłem. Popatrzmy jednak na to inaczej – mój ojciec kupuje gazety w kiosku, w wersji papierowej. Dałem mu iPada i czytał je tak samo, jak te papierowe. Nie było problemu, nie było zachwytu, ale było to całkiem normalne.

iPada w domu używają wszyscy, mama i tata, czasem kuzynka jeśli przyjedzie. Wszyscy robią jedno. Mam parę przeglądarek, żeby każdy mógł używać własnej. Wszyscy czytają. Wszyscy przeglądają naszą-klasę, Facebooka czy inne społecznościówki i chłoną. Nigdy tego wcześniej nie robili. Mama siadała do komputera raz na rok, ojciec robił to na komputerze, a kuzynka nie robiła tego wcale. Teraz wszyscy jednoczą się metodami i używają iPada jako głównego narzędzia do ogarnięcia internetu. Podejrzewam, że jeśli dostaliby własne urządzenia, to może nie szukaliby go zaraz po przebudzeniu, ale zamiast papierowej gazety podczas śniadania pojawiłby się iPad z czytnikiem.

Dzień dobry, chciałbym skonsumować trochę mediów.
Proszę bardzo, oto iPad.

5 Comments

  • Dzień dobry, jestem zgorzkniałym, konserwatywnym użytkownikiem pecetów, laptopów i netbooków, który uważa iPada za “dużego ajfona”. Chciałbym zająć się czymś więcej niż tylko konsumpcją mediów. ;-)

    Swoją drogą, czekam na urządzenie, które nie odblokuje się, dopóki jego użytkownik nie będzie umyty i najedzony. :-D

  • @Paweł
    Dlatego po prostu iPad nie trafia w twoje potrzeby. Nie jest tak, że iPad jest niedorobiony, tylko masz całkowicie inne potrzeby niż te, które potrafi on zaspokoić. Dla ciebie faktycznie lepiej jest, żebyś miał netbooka czy innego laptopa, który ma pełny system i pozwala na “wszystko” to, co chcesz.

    Ale… nie zamienię chyba czytania RSSów na iPadzie na czytanie ich na komputerze. Zaznaczanie, odznaczanie palcem, przesyłanie do read it later jednym pociągnięciem. To tak trochę uzależnia.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>