Prokrastynacja – chyba wiem na co jestem chory

Najgorsze jednak jest to, że już od dawna wiem, co mi dolega. Prokrastynuję chyba od małego, nie będąc tego jeszcze świadom. Starałem się z tym walczyć. Chyba wszyscy starali. Był taki moment, kiedy budziłem się z ręką w nocniku, jeśli chodziło o listę todo albo po prostu jakąś pracę. Trzeba było coś zrobić na wczoraj, tymczasem ja dopiero zaczynałem. Dalej tak mam. Dalej uwielbiam pracować w nocy, kiedy wszyscy śpią, spać w dzień. Unikam w ten sposób rozpraszających myśli i innych pierdół.

Jakub Ujejski na swoim blogu produktywnie.pl napisał niedawno wpis nt. prokrastynacji i wczesnego wstawania. Wrzucił go chyba wczoraj, ale dopiero dziś się z nim zapoznałem.

Zauważyłem u mnie dokładnie tę samą dolegliwość. Śpię w nocy po dwie-trzy godziny, idę do szkoły, wracam – następnie kolejne dwie-trzy godziny snu i dopiero zabieram się do jakiejkolwiek pracy. Niestety w przypadku osoby uczącej się w liceum zmiana stylu tak, jak zrobił to Jakub jest niemożliwa. Przynajmniej takie odnoszę wrażenie.

Jeśli jeszcze nie znaliście produktywnie.pl to najwyższy czas się zainteresować, bo dzięki jego radom daję jakoś sobie radę z dużymi listami zadań. Serio.

2 Comments

  • Jeju, coś Ty zrobił z designem.

    Produktywnie.pl byłoby całkiem OK, gdyby nie traktowało mailowego newslettera jak kanału reklamowego. Inaczej nie potrafię nazwać wysyłki, w której interesujące mnie treści są przycięte i muszę iść czytać na stronie.

    W ogóle ja też mam rozregulowane spanie i muszę coś z tym zrobić. :/

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>