A to ciekawy tekst. W sumie zastanawiałem się, co mogę i kiedy ściągnąć z internetu. Okazuje się, że filmy i muzykę mogę legalnie ściągać z internetu bo nie mam zamiaru ich udostępniać, tylko mieć do użytku własnego. Ciekawe.
Samo ściąganie filmów z internetu nie jest nielegalne i nie grozi za to odpowiedzialność karna. Zgodnie z prawem takie działanie można bowiem uznać za dozwolony użytek osobisty. Art. 23 ustawy o prawie autorskim mówi, że wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu.
Użytkownik nie ma obowiązku nakazanego prawem sprawdzenia legalności, a więc wolno pobierać pliki z sieci bez konieczności uzyskania odrębnej zgody uprawnionego lub zapłaty wynagrodzenia.
O, dzięki za informację. :3
Pamiętaj jednak, że ściągając z torrentów siłą rzeczy udostępniasz. :)
Ale z rapida nie ;)
Ano. :) Wiesz co mnie jednak zastanawia – kwestia tego, czy mimo że ściągnięcie jest legalne, to czy posiadanie też jest legalne.
Kasia Tez :) Pamiętam ją jeszcze z czasów, kiedy kupowałem “Komputer ŚWIAT”.
@Piotr S. Posiadanie przez dobę jest legalne.
Suut: bzdura.
I fakt, nasza kochana ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych zezwala na posiadanie utworu (tj. muzyki, filmu, czegokolwiek innego powstałego z ludzkiej ręki i objętego prawami autorskimi), za to nie zezwala na udostępnianie, co wygląda na lekki absurd. Ale spójrzcie na datę wejścia w życie tekstu pierwotnego (ewentualnie na także na datę ostatniego tekstu jednolitego) i sami sobie odpowiedzcie, jak to jest możliwe.