Dobra, to mnie rozwalilo. Pewien facet nie mógł kupić jedzenia w warsie, bo używał laptopa. To prawda, jest to zabronione. Ale po jaką cholerę?
http://supermarket.blox.pl/2011/03/Masz-laptopa-Nie-zjesz-w-Warsie.html
Dobra, to mnie rozwalilo. Pewien facet nie mógł kupić jedzenia w warsie, bo używał laptopa. To prawda, jest to zabronione. Ale po jaką cholerę?
http://supermarket.blox.pl/2011/03/Masz-laptopa-Nie-zjesz-w-Warsie.html
Dla mnie to chyba oczywiste jest, że nie da się pracować na lapku jedząc.
Ja bardzo często jednocześnie pracuję i jem. Z resztą – nie trzeba zaraz pracować – czytać można bloga i podjadać. Rozumiem, że nie wolno zajmować ciągle miejsc, ale to brzmi strasznie naciąganie.
Jak pisali ludzie pod artykułem, są przedziały tzw. klasy 0 dla biznesmenów. Ja jak chciałem sobie pogapić się na net w trakcie jazdy w 2kl, to na kolanach trzymałem lapek i nikomu to nie przeszkadzało, ale takiemu “biznesmenowi” od trzymania na kolanach pewnie by się macbook pro zagotował i przyrodzenie przegrzał.