Lubię czytać MacKozera. Serio – nic do niego nie mam. Często niestety zamiast autorskich tekstów tłumaczy z 9to5mac. Jednak zebrał się za napisanie o Androidzie – temacie, który jest chyba Krystianowi troszeczkę odległy, bo… pierdoczy głupoty ;).
Działanie Google można porównać trochę do dealera narkotyków – użytkownicy Androida, proszę o spokój – już wyjaśniam o co mi chodzi. Pierwsze skręty czy prochy masz za darmo, a później, jak się uzależnisz to płacisz. Choć nie uważam żeby Android był narkotykiem (właściwie wszystko nim może być), a w przypadku Google’a nie ma na razie mowy o opłatach, a jedynie o akceptacji danego projektu przez Rubina, to jednak schemat jest podobny. Najpierw Google dało branży producentów smartfonów system operacyjny, z którym mogły zrobić niemal co chcieli, a kiedy firmy te właściwie uzależniły się od niego (do wyboru mają obecnie właściwie tylko Androida i Windows Phone 7) zakręca kurek.
No niestety mój drogi ale się mylisz. Google zamyka kod Honeycomba, Androida 3.0 – uwaga – W WERSJI NA TABLETY. Dlaczego? A dlatego, aby nikt nie wpadł na pomysł umieszczania systemu zoptymalizowanego pod tablety na telefony. Bo po jaką cholerę? Sam Android na telefonu komórkowe ciągle będzie otwarty i flamewar pod tytułem “otwarty android zamknięty ios” może trwać dalej. Spokojnie.
Brawo Paweł, tępić frajerów !
Epic true.
Może lepszym wyjściem byłoby potraktowanie tego wpisu z dystansem – wszak opublikowany 1 kwietnia mógłby zawierać masę głupot (Android ma kosztować $20 ponoć…).
No i bez frajerów, co?
Z frajerem to przeginka, ale nie wydaje mi sie żeby Mackozer zartowal ;)
Za przeproszeniem g. mnie obchodzi, czy acer, śmacer czy inna chińszczyzna przejdzie weryfikację gugla. Chcę mieć porządny system, bez doprawiania mu rogów i skrzydełek przez 1. producenta, 2. operatora. Rozumiem branding, ale to co niektórzy robią (np. spyware samsunga) woła o pomstę do gugla. Po wycięciu “brandingu” android zaczyna dopiero normalnie pracować.
Swoją drogą gugel wymyślił dobry motyw na chińczyków, którzy biorą andka bez skrupułów, a gugla u siebie nie chcą.
I to jest podejście typowego użytkownika i tak trzeba też spoglądać na sprawę ;)