Mój odwieczny problem – muzyka. Kocham ją i nie mogę bez niej wytrzymać chociażby jednego dnia. Mam jednak pewien problem. Ściąganie płyt z internetu (jakkolwiek by to nie brzmiało – legalnie czy nie, nie ma to znaczenia) jest męczące. Najpierw trzeba gdzieś znaleźć piosenkę (nie wszystkie są na iTunes), ściągnąć, skatalogować i do tego zajmuje jeszcze miejsce na dysku – straszne. Jednak jeśli będę chciał przemielić jakąś piosenkę na odtwarzaczu czy na telefonie, to nie ma najmniejszego problemu.
Z drugiej strony to męczące i niewygodne, kiedy muszę wszystko trzymać lokalnie. Po prostu nie lubię. Jak dokumenty i wszystko inne trzymam w chmurze, muzykę też bym chciał.
Jest Spotify, które jest ok, ale oficjalnie w Polsce nie działa. Ja jestem leniwy i nie chce mi się kombinować. Po prostu. Jest Grooveshark, który działa, jest fajny, jest za darmo, ale trzeba otwierać go w karcie i tak dalej – znów, jestem zbyt leniwy. Wykminiłem jednak coś, co pozwala na słuchanie muzyki, scrobblowanie i jest dodatkiem do Chroma, co jest ważne. Dodatek ten nazywa się Last.fm free music player. Zagnieżdża się w pasku w prawym, górnym rogu, wygląda jak ikonka Last.fm i odtwarza… wszystkie utwory z Lasta. Tak – działa w sumie tak samo jak wykupienie subskrypcji na laście, ale po co płacić, skoro można mieć za darmo w ten sam sposób?