Trzecia część telenoweli z T-Mobile

Aktualizacja!
Wszystkie wpisy trafiły na wykop. Jeśli ktoś ma konto, to może pomóc wykopując. http://www.wykop.pl/link/853027/t-mobile-i-gwarancja/
Ostatnia akcja skończyła się tym, że salon T-Mobile nie odbierał moich telefonów. Sytuacja, która się dziś zdarzyła po prostu… Zniszczyła mnie doszczętnie.

Lubię Motorolę. Kocham ich za to, jak traktują klienta. Serio. Bo takiej troski o mój telefon to nie miałem nigdzie, a sam T-Mobile ma mnie pewno głęboko w dupie. Dlaczego?

Otóż pani Agnieszka Łabaj – którą serdecznie z tego miejsca pozdrawiam i dziękuję, za poprawę humoru – z serwisu Motorola, gdzie naprawiany był mój telefon, zadzwoniła dziś do mnie. Zadzwoniła głosząc dobrą nowinę. Otóż telefon wyszedł z serwisu, jedzie DHL Express i powinien już dziś być do odebrania przez T-Mobile. Tym samym przeze mnie. Jednakże pani Agnieszka powiedziała mi także, że to drugi pobyt tego telefonu w serwisie. Drugi? Otóż pierwszy raz telefon był 72h 3 sierpnia i 5 sierpnia naprawiony został wysłany do T w Brodnicy. Tam… Nikt go nie odebrał :). Paczka wróciła tym samym do Bydgoszczy, gdzie była 18 sierpnia i chwilę potem została wysłana – bo w końcu co mieli z nią zrobić.

Otrzymałem od pani Agnieszki informacje o przesyłce i numer do kuriera. Zadzwoniłem. Miła pani powiedziała mi, że mojej paczki w Brodnicy nikt nie odebrał. Adresat jest nieznany i paczka leży… w Gdańsku. W centrali.

Co na to salon? Nie odbiera moich telefonów. Chyba będę musiał się tam przejechać.

Aktualizacja:
Salon odebrał telefon i powiedział mi, że… Czekają na części i telefon nie jest jeszcze naprawiony. PARANOJA totalna, bo telefon czeka w Gdańsku, aż ktoś ruszy dupę i go odbierze. Czy zna ktoś jakiegoś prawnika lub kogoś, kto mógłby mi pomóc dojść do swoich praw?

4 Comments

  • Ło kurwa, niezły burdel. Nie mogłeś od razu oddać urządzenia do serwisu producenta z pominięciem operatora? Moja mama zrobiła tak parę lat temu z którąś z jej Nokii, jak zdechł głośniczek grający dzwonki. Poszliśmy do serwisu Nokia (był swego czasu w Częstochowie), daliśmy miłej pani telefon, ona (przy nas) dała go technikowi, poszliśmy na kawę i ciastko a za niecałą godzinę ta sama miła pani zadzwoniła z info, że telefon już czeka :).

    W Twoim przypadku kosztowałoby Cię to nieco złotówek (wysyłka na Twój koszt), ale zaoszczędziłbyś czas i nerwy…

  • Następnym razem postąpię inaczej, ale teraz… Teraz doprowadzę sprawę do końca. Tak być nie będzie, po prostu.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>